twitter facebook kanal rss zapisz sie do newslettera
Home
link lodolamacze link do strony www.ekspertpopon.pl link do strony fazon.pl baner sejm

POPON w obronie posliego handlu

Poradnik POPON

ustawa o rehabilitacji

link skcji atykulw dialog spleczny

2016_nowi czlonkowie POPON

Wielkość czcionki: A A A

Praca to czasami sfera marzeń

Dodano: 2017-12-18 08:17:55

  

Praca. Większości ludzi kojarzy się ze źródłem dochodu. Są też tacy, dla których to możliwość realizowania swoich zainteresowań, zdobytych zawodów i pasji. Jest też grupa osób, które poprzez pracę umacniają poczucie własnej wartości.

 

 

Wielu osobom miejsce pracy daje możliwość nawiązywania kontaktów, znajomości i przyjaźni. Ale jest też duża grupa ludzi, dla których praca jest czymś nieosiągalnym, co przez całe lata pozostaje w sferze marzeń.

 

Miejscowość ma znaczenie
Grupę tę najczęściej stanowią osoby z dużymi niepełnosprawnościami, wymagające pracy w warunkach specjalnych ze względu na rodzaj niepełnosprawności lub jednostkę chorobową, a także mieszkające w małych miejscowościach, zwłaszcza na wsi. Znaczna ich część to ludzie, którzy chcą podjąć pracę, ale boją się, że jeśli to nastąpi, utracą stopień niepełnosprawności często przyznawany czasowo albo też zostanie im obniżony, tak jakby zatrudnienie było cudownym lekarstwem powodującym poprawę sprawności lub stanu zdrowia.

 

Oto kilka przykładów. Michał od dziecka jest chory na epilepsję. Ataki ma z gatunku lekkich. Zdarzają się rzadko i potrafi on wyczuwać, kiedy wystąpią. Nikomu nie przeszkadzało, kiedy skierowano go do szkoły o kierunku introligatorskim. Po jej ukończeniu zaczął intensywnie poszukiwać zatrudnienia. Każdy potencjalny pracodawca na otwartym rynku pracy nie chce go zatrudnić, tłumacząc, że praca w jego zawodzie byłaby niebezpieczna. Po kilku latach bezskutecznych poszukiwań zaczął uczęszczać na kursy mające na celu nabycie nowych umiejętności zawodowych. I co? Nic. Dziś jest blisko czterdziestoletnim człowiekiem, który dalej poszukuje pracy i dalej nikt nie chce go zatrudnić.

 

Życie nie jest sielanką...
Paweł to chłopak z mózgowym porażeniem dziecięcym, poruszający się na wózku. Od dziecka mieszka z rodzicami na wsi. Dzięki ich ogromnym wyrzeczeniom ukończył pedagogikę specjalną. W swoim środowisku nie ma możliwości zatrudnienia. Nie jest w stanie egzystować bez pomocy innych, więc nie może przeprowadzić się do miasta. Na szczęście załapał się do telepracy. Ale dla niego to tylko możliwość dorobienia do renty socjalnej. Często więc zadaje sobie pytania: Po co było tyle trudu związanego ze zdobyciem zawodu, o którym marzył? Czy będzie mógł pomagać innym na miarę swoich możliwości?

 

Czytaj cały artykuł
Autor: Jan Arczewski
Źródło: niepelnosprawni.pl

© 1995-20182018 Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

  • REdan