facebook kanal rss zapisz sie do newslettera
Home
link lodolamacze link do strony www.ekspertpopon.pl link do strony fazon.pl baner sejm

POPON w obronie posliego handlu

Poradnik POPON

ustawa o rehabilitacji



2016_nowi czlonkowie POPON

Wielkość czcionki: A A A

MRPiPS: Warsztaty terapii zajęciowej: miejsce rehabilitacji i życia

Dodano: 2019-02-04 09:31:01

  

Warsztaty terapii zajęciowej (WTZ) to placówki, które dają osobom niepełnosprawnym, niezdolnym do podjęcia pracy możliwość rehabilitacji społecznej i zawodowej. Organizują dla nich zajęcia terapeutyczne i warsztatowe. Osobom, które są gotowe do wejścia na rynek pracy, pomagają w znalezieniu zatrudnienia.

 

„Syn nauczył się orientacji w mieście”, „córka nabyła umiejętności niezbędne w życiu codziennym”, „moje dziecko chętnie uczestniczy w wolontariacie” – mówią rodzice, których niepełnosprawnych dzieci uczą się samodzielności.

 

– Uświadamiamy podopiecznym, że przychodzą do warsztatu jako miejsca pracy i wykonują tu swoje obowiązki, każdy w innym zakresie i innej pracowni. Uczymy też, że po pracy jest czas na rozwijanie swoich zainteresowań, wspólną zabawę, sport oraz uczestnictwo w życiu społecznym i kulturalnym – mówi Tomasz Zdobylak, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej „Muminki”.

 

Wyższe dofinansowanie od 2019 roku

Warsztaty mogą być prowadzone przez fundacje, stowarzyszenia lub przez inne podmioty.

 

Terapię prowadzoną w warsztacie realizuje się na podstawie indywidualnego programu rehabilitacji dopasowanego do konkretnego uczestnika. – Nasi niepełnosprawni uczestnicy nie są jednorodną grupą – przyznaje Wiesław Antosz, kierownik WTZ przy Fundacji Złota Jesień w Gorzowie Wielkopolskim. – Przykładowo osoby, które chcą zmierzać w stronę niezależnego życia cieszą się z zajęć konkretnych, pozwalających zdobywać umiejętności przydatne w życiu. To są zajęcia w realnym środowisku typu kuchnia, kawiarnia czy klub przygotowujące i dostarczające obiady dla seniorów i organizujące cateringi dla imprez miejskich – mówi.

 

Z roku na rok zwiększają się kwoty, jakie są przeznaczane na funkcjonowanie warsztaty terapii zajęciowej. Od tego roku dofinansowanie rocznego pobytu jednego uczestnika w warsztacie terapii zajęciowej po raz kolejny wzrosło o 1 200 zł (ostatni taki wzrost był w 2018 roku) – do wysokości 17 796 zł, a w 2020 r. i w latach następnych wyniesie 18 996 zł (czyli o kolejne 1 200 zł).

 

Praktyki i zajęcia klubowe

Od zeszłego roku uczestnicy warsztatów mają możliwość odbywania praktyk zawodowych, przez co mogą zapoznać się wcześniej z pracą w konkretnym zakładzie pracy. W ten sposób osoba niepełnosprawna jest jeszcze lepiej przygotowana do rozpoczęcia aktywności zawodowej.

 

Wraz z realizacją Programu „Za Życiem” do podstawowych form aktywności wspomagającej proces rehabilitacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych dołączono również uczestnictwo w zajęciach klubowych prowadzonych przez warsztaty terapii zajęciowej. – Krzysztof lubi zajęcia w pracowni aktywizacji społecznej. Lubi chodzić na wolontariat. Chętnie pomaga seniorom w sprzątaniu, zakupach, w dotarciu do lekarza, w pielęgnacji. Lubi też zajęcia w pracowni gospodarstwa – mówi Monika Mielec, opiekunka niepełnosprawnego Krzysztofa Bartkiewicza.

 

W warsztatach biorą udział uczestnicy także po opuszczeniu WTZ. W ten sposób pomoc udzielana jest nie tylko do momentu zatrudnienia, ale także później, kiedy to wsparcie jest również potrzebne.

 

Zajęcia klubowe mogą być prowadzone przez warsztat nie tylko dla byłych jego uczestników, którzy go opuścili warz z podjęciem zatrudnienia, ale także dla osób, których zgłoszenie do uczestnictwa w warsztacie zostało zatwierdzone, a które nie rozpoczęły terapii w warsztacie. Osoba niepełnosprawna może kontynuować zajęcia klubowe bez względu na utratę lub zmianę zatrudnienia. Czas trwania zajęć klubowych wynosi nie mniej niż pięć godzin miesięcznie.

 

– Angażujemy uczestników w ramach innych projektów, w tym ze środków EFS np. aktywizujących zawodowo (aktualnie czterech naszych uczestników korzysta ze wsparcia pośrednika pracy, doradcy zawodowego, coacha, kursów zawodowych i praktyk) czy rekreacyjnych (tanecznych, sportowych, jogi). Organizujemy praktyki i staże zawodowe dla naszych uczestników, nawiązujemy kontakty z potencjalnymi pracodawcami, a trenerzy pracy w ramach projektów w pierwszych dniach pracy wspierają naszych absolwentów. Średni wskaźnik zatrudnienia w naszej placówce na przestrzeni ponad 15 lat przekracza 20 proc. – opowiada Tatiana Kossakowska, kierownik WTZ przy Stowarzyszeniu Otwarte Drzwi.

 

Za każdą historią kryje się walka o codzienność

Uczestnicy warsztatów pokonują własne słabości każdego dnia. – Przeszliśmy z Adamem długą drogę. Potrzebował pomocy w różnych dziedzinach życia. W tej chwili ma załatwione sprawy urzędowe (miał duże zadłużenia). Sam planuje zakupy, gotuje nawet obiady. Wykonuje proste prace techniczno-budowlane – mówi Agnieszka Bakowicz, opiekunka Adama Siekiery. Mężczyzna nie pisze i nie czyta, natomiast jest sprawny fizycznie, posiada bardzo dobre umiejętności manualne i szybko uczy się przez naśladownictwo. – Adam zdaje sobie sprawę ze swoich braków i w tych dziedzinach nauczył się prosić o pomoc. Wie, że otrzyma z naszej strony wsparcie. Jest świadomy swoich mocnych stron dzięki temu spokojnie może podjąć pracę zawodową. Mieszka w mieszkaniu treningowym, sam prowadzi gospodarstwo domowe. Planuje swoją przyszłość, pracę, rodzinę – mówi opiekunka.

Z kolei mama jednego z uczestników WTZ przy Stowarzyszeniu na rzecz dzieci i młodzieży niepełnosprawnej ruchowo w Lublinie przyznaje, że dzięki spotkaniom w stowarzyszeniu syn nauczył się współpracować z grupą. - Dzięki zajęciom wie, że musi samodzielnie pobrać talerzyk z posiłkiem i odnieść pusty, zwraca większą uwagę na higienę rąk. W ramach treningu ekonomicznego wychodzi do placówek kulturalnych, restauracji, sklepów (gdzie robi zakupy), poznaje zawody podczas wyjazdów integracyjnych (m.in. poznał zawód fryzjera, leśnika, piekarza). Dane wyjścia i wyjazdy przyczyniły się do poprawy w zakresie zachowania w miejscach publicznych – opowiada mama.

 

Także Dorota Gołyś, mama Roberta mówi: – Warsztaty wpływają pozytywnie na moje dziecko. Częściej wychodzi na dwór, nie wstydzi się swojej niepełnosprawności, a przy okazji uczy się codziennego życia.

 

Źródło: gov.pl

© 1995-2019 Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

  • REdan