facebook kanal rss zapisz sie do newslettera
Home
link lodolamacze link do strony www.ekspertpopon.pl link do strony fazon.pl baner sejm

POPON w obronie posliego handlu

Poradnik POPON

ustawa o rehabilitacji

link skcji atykulw dialog spleczny

Lider aktywizacji  Kreator zatrudnienia
2016_nowi czlonkowie POPON

Wielkość czcionki: A A A

Prezes ZUS Gertruda Uścińska: Wiek emerytalny niedługo zniknie z debaty [WYWIAD]

Dodano: 2017-05-11 06:57:50

  

Gertruda Uścińska: Systemy emerytalne nie przewidują wypłaty 13. emerytury. Mogłoby to mieć miejsce w Norwegii. U nas takie trzynastki zwiększałyby wydatki o ponad 8 proc. To duże koszty.

 

Jaka będzie waloryzacja emerytur w następnych latach?

Ustawa przewiduje, że musi być to co najmniej 10 zł. Nie mamy jeszcze decyzji odnośnie do następnego roku. Czekamy na sygnały z Ministerstwa Pracy, ale sami też zastanawiamy się nad przyszłością. Osobiście sądzę, że waloryzacja nie będzie mniejsza niż w tym roku, jednak trzeba spojrzeć na to z szerszej perspektywy, aby wypracować ogólne zasady. Przyglądamy się rozwiązaniom zachodnim – opierają się one na inflacji i udziale we wzroście gospodarczym. Wynika to zresztą z prawa międzynarodowego. W Polsce obecnie nie zwracamy uwagi na poziom życia emerytów w różnych fazach pobierania świadczenia. W Belgii czy we Francji przykłada się dużą wagę do tego, w jakim stopniu emerytura zaspokaja potrzeby gospodarstwa domowego. Ważną rolę odgrywa analiza zdrowia i inwestycji – np. zakupu ubrań. Badania pokazują, że to pierwsze dziesięciolecie pobierania emerytury bardzo różni się od drugiego, w którym pogarsza się zdrowie i wzrastają wydatki na leczenie czy opiekę długoterminową. Niestety, pobierana emerytura wraz z pogarszającym się stanem zdrowia nie wzrasta, nie licząc dość niskiej waloryzacji. I tu tkwi sedno problemu. Rozmawiałam na ten temat z Yasmin Fahimi – sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie pracy i polityki społecznej. Skłaniała się ona do pomysłu emerytury solidarnościowej, która mogłaby rekompensować niskie świadczenia zwłaszcza dla tych, którzy byli przez długi czas bezrobotni lub nie mieli tyle szczęścia w karierze zawodowej.

 

To oferta dla osób, które nie zdołały wypracować emerytury minimalnej?

W Niemczech wysokość emerytur oblicza się trochę inaczej, liczy się 45-letni staż pracy. To rozwiązanie docelowo miałoby dotyczyć tych, którzy nie osiągnęli tego pułapu.

 

Co zrobić, aby emerytury wzrosły?

Wszystko wskazuje na to, że pozostaniemy przy systemie zdefiniowanej składki na długie lata. Trzeba odpowiedzialnie informować obywateli, że wysokość emerytury w tym rozwiązaniu zależy od zgromadzonego kapitału. Im dłużej będziemy pracować i później przejdziemy na emeryturę, tym będzie ona wyższa. Trzeba przyzwyczaić obywateli do przeliczeń i sprawdzania swojej sytuacji. Przejście na emeryturę musi być racjonalną i przemyślaną decyzją. W innych krajach emerytury wzrastają dzięki wyższej kulturze oszczędzania i zabezpieczeń zakładowych. Musimy przeprowadzić dyskusję na temat różnych rozwiązań, np. świadczeń obywatelskich. Taka forma działa w Australii, Kanadzie czy Nowej Zelandii. To symboliczne świadczenie wypłacane niezależnie od zarobków, udzielane na zasadzie rezydencji – trzeba mieszkać w danym kraju np. 10 lat. Jednak może ono stanowić wyłącznie pewne minimum socjalne.

 

Jaką rolę mogłyby pełnić emerytury obywatelskie w polskim systemie?

To jedna z opcji, która może posłużyć do regulacji minimalnych świadczeń emerytalnych.

 

Uzupełnienie systemu zdefiniowanej składki?

Świadczenie oparte wyłącznie na obywatelstwie nie byłoby świadczeniem z punktu widzenia systemu ubezpieczeń społecznych, lecz pełniłoby raczej rolę pomocy społecznej. Musimy odpowiedzieć na pytanie, czy system, który mamy obecnie, czyli polegający na wnoszeniu składek, jest rygorystyczny bądź dysfunkcyjny? Czy realnie zabezpiecza przed ubóstwem? Najpierw odpowiedzmy na te pytania, a dopiero potem poszukujmy jakichś złotych rozwiązań. Nie można mieszać ze sobą dwóch porządków prawnych – to wprowadza chaos intelektualny. Obecny system emerytalny to pewne zobowiązanie wobec osób w nim uczestniczących. Musimy więc realizować dane obietnice i zapewnić odpowiednie zabezpieczenie finansowe. Na razie przypada jeden emeryt na czterech pracujących, jednak prognozy mówią, że za 30 lat ulegnie to dużym zmianom. Mamy czas, aby się do tego przystosować.

 

Czytaj cały artykuł

Autor: Grzegorz Osiecki

Źródło: gazetaprawna.pl

 

 

© 1995-2017 Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych

  • REdan