Niepożądane skutki zmian w procedurze odwoławczej. Komentarz Jana Zająca prezesa POPON w Dzienniku Gazecie Prawnej

Niepożądane skutki zmian w procedurze odwoławczej. Komentarz Jana Zająca prezesa POPON w Dzienniku Gazecie Prawnej

Pracodawcy obawiają się, że wprowadzenie nowych zasad odwoływania się od decyzji prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) spowoduje, że będą one egzekwowane, zanim w ich sprawie zakończy się spór przed sądem.

Jutro posłowie z komisji polityki społecznej i rodziny wracają do prac nad rządowym projektem nowelizacji ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511). Oprócz zmian związanych z realizacją programu „Za życiem” oraz udzielaniem i korzystaniem z ulg we wpłatach na PFRON, zawiera on też istotne modyfikacje dotyczące postępowań wobec pracodawców oraz niepełnosprawnych prowadzących działalność gospodarczą, na podstawie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a.). Obecnie na decyzję prezesa Funduszu, wydaną np. w sprawie zwrotu dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników, pracodawcy przysługuje odwołanie do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Gdy rozstrzygnięcie PFRON zostanie utrzymane w mocy, firma może złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a potem NSA.

Ważne

Nowe zasady postępowań odwoławczych będą dotyczyć firm zatrudniających niepełnosprawnych oraz osób z dysfunkcjami prowadzących własny biznes

Ta procedura ma jednak ulec modyfikacji. Projekt przewiduje bowiem zamianę dotychczasowego środka zaskarżenia, a mianowicie odwołania, na inne rozwiązanie zawarte w przepisach k.p.a, czyli złożenie wniosku do prezesa PFRON o ponowne rozpatrzenie sprawy. Jednocześnie pracodawca będzie mógł pominąć ten etap i od razu, złożyć skargę do WSA na decyzję prezesa Funduszu. Taka regulacja ma być, w ocenie resortu, korzystna dla firm i przyczynić się do tego, że skróci się czas prowadzenia postępowań administracyjnych (również tych, gdzie decyzję wydaje wojewoda).

Przedsiębiorcy mają jednak wątpliwości. Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON) zwraca uwagę, że w przypadku złożenia wniosku, prezes PFRON będzie sędzią we własnej sprawie. Trudno więc spodziewać się, że zmieni swoją wcześniejszą decyzję na korzyść pracodawcy. Co istotne, w uzasadnieniu do projektu nie zostały przedstawione żadne analizy czy statystyki wskazujące, jaka część decyzji przy stosowaniu obecnej formuły odwołań jest utrzymywana w mocy, a jaka uchylana przez ministra.

– To tylko jedna z kontrowersji, którą dostrzegamy w tej propozycji. Druga wiąże się z konsekwencjami, jakie dla pracodawcy, który otrzymał decyzję z Funduszu, może mieć skorzystanie ze ścieżki bezpośredniego skierowania sprawy do sądu – mówi Jan Zając, prezes POPON.

Dodaje, że może dojść do sytuacji, gdy decyzja nakazująca zwrot np. kilkuset tysięcy złotych dopłat do pensji będzie egzekwowana przez PFRON, jeszcze zanim sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd. I chociaż może okazać się, że wyrok będzie dla pracodawcy korzystny, to konieczność wcześniejszego oddania należności może skończyć się dla niego kłopotami finansowymi, a w skrajnych przypadkach nawet upadłością.

– Rozmawialiśmy o zagrożeniach związanych z tą zmianą na spotkaniu z Mirosławem Przewoźnikiem, dyrektorem biura pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych. Zapewnił nas, że ta kwestia będzie przeanalizowana. To, czy przepisy zostaną jednak zmienione, rozstrzygnie się dopiero na komisji – informuje Jan Zając.

Autor: Michalina Topolewska

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna