Polaków strzeże armia inwalidów

Polaków strzeże armia inwalidów

Kontrowersje. Ponad 4,5 mld zł w ciągu ostatnich pięciu lat wydało państwo na zatrudnienie niepełnosprawnych w agencjach ochroniarskich.

Najwięcej niepełnosprawnych w Polsce zatrudniają agencje ochrony. Na koniec zeszłego roku było to ok. 100 tys. ludzi, czyli więcej, niż pracuje w całej policji. W efekcie co trzeci ochroniarz jest inwalidą; w innych branżach niepełnosprawni stanowią kilka procent załogi.

Skąd ten wynik? Agencje ochrony są od lat głównym biorcą dotacji do zatrudnienia inwalidów z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W 2015 r. państwo dotowało w sumie 62,5 tys. pełnych etatów ochroniarskich – i to tylko w firmach zatrudniających ponad 25 niepełnosprawnych. Kosztowało to prawie 864 mln zł. W latach 2011-2015 PFRON przeznaczył na ten cel ponad 4,5 mld zł. reklama

Tak olbrzymie państwowe wsparcie dla tej akurat branży budzi olbrzymie emocje. W latach 90., w czasie prac nad ustawą o ochronie osób i mienia, część posłów chciała wyłączyć agencje ochrony z dotacji PFRON, „bo w ochronie powinni pracować ludzie sprawni”. Organizacje niepełnosprawnych przekonały jednak Sejm do rezygnacji z tego pomysłu. Twierdziły, że wielu inwalidów dorabiających w stróżówkach i na parkingach straci pracę.

Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych do dziś używa tego argumentu, lobbując za utrzymaniem państwowego wsparcia. Jej zdaniem dofinansowanie do pensji niepełnosprawnych jest „największym i właściwie jedynym efektywnym instrumentem wsparcia zatrudnienia tych osób”. POPON przypomina, że Polska ma wyjątkowo niski poziom zatrudnienia niepełnosprawnych: pracuje tylko co piąty, podczas gdy w krajach zachodnich – większość.

Tomasz Wojak, prezes Polskiego Związku Pracodawców Ochrona, zauważa, że – w ponad ćwierćmilionowej armii pracowników agencji – kwalifikowanych ochroniarzy pracujących z bronią jest tylko 85 tys. Reszta to stróże i portierzy.

– Niepełnosprawność nie przeszkadza im w pracy. A mogą sobie dorobić do głodowych rent – tłumaczy szef PZPO, na co dzień prezes spółki Konsalnet Ochrona, która też mocno korzysta z dotacji PFRON; w zeszłym roku dostała ponad 15 mln zł, rok wcześniej 23,8 mln, w tym aż 18,7 mln z tytułu zatrudnienia osób o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Renciści z tej kategorii są rozchwytywani przez agencje: potrafią stanowić ponad połowę zatrudnionych. W 2015 r. PFRON dotował „umiarkowanie niepełnosprawnym” blisko 50 tys. etatów.

Ale jest i druga strona medalu: branża została niemal całkowicie zdominowana przez firmy korzystające z państwowych dotacji . – W obecnym systemie firmy niezatrudniające inwalidów płacą składki na PFRON, finansując w ten sposób własną konkurencję, czyli agencje otrzymujące dotacje z funduszu – przyznaje Tomasz Wojak.

Zdaniem krytyków tego rozwiązania dotacje niszczą rynek: agencje korzystające z nich poprawiają sobie dochody na tyle, że mogą stosować w publicznych przetargach i ofertach dla firm śmiesznie niskie ceny. I wypierać z rynku konkurentów. – M.in. dlatego stawki dla pracowników tej branży spadły do paru złotych za godzinę – mówi Krzysztof Witulski, szef najpopularniejszego branżowego magazynu „Ochroniarz”, który od kilku lat próbuje walczyć z patologią.

Jak zauważa, za pośrednictwem PFRON państwo nie tylko wykoślawiło rynek, ale i „sponsoruje ochronę wielu bogatych, prywatnych posesji, banków itp.”

– Bez dotacji kosztowałaby ona ponad 20 zł za godzinę, a z dotacją kosztuje 4 zł – wylicza Witulski. Zastrzega, że jest całym sercem za finansowym wsparciem państwa dla niepełnosprawnych.

– Powinno być ono jednak kierowane bezpośrednio do danej osoby, a nie do prywatnych agencji ochrony, które są tylko pośrednikami w przekazywaniu niepełnosprawnym publicznych środków i zostawiają sobie w kieszeni solidną prowizję z tego tytułu, a przy okazji niszczą konkurencję – uważa redaktor „Ochroniarza”.

Dotacje z PFRON dla agencji ochrony w 2015 r. w mln zł: Asistnet Południe – 27,7, CZA-TA Niciak sj. – 20,6 mln, OZON Group – 19, Asistnet – 16,9, Jarexs – 16,3, Jarexs Plus – 15,6, Konsalnet Ochrona – 15,2, Impuls – 15, Arma – 14,1, PiAST Business Service – 13,4.

Autor: Zbigniew Bartuś

Źródło: Dziennik Polski



Skip to content