Polskie Radio. Zmiany od 1 kwietnia. Opinia POPON

Polskie Radio. Zmiany od 1 kwietnia. Opinia POPON

Pracodawcy zatrudniający osoby niepełnosprawne biją na alarm – likwidacja od 1 kwietnia preferencji dla zakładów pracy chronionej skończy się zamknięciem jednej trzeciej tych firm i zwolnieniem 100 tys. osób.

 

Ma to związek z wchodzącymi od 1 kwietnia nowymi przepisami. Gość Polskiego Radia 24 Mateusz Brzakowski, radca prawny Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.zaznaczał, że w ciągu roku zniknąć może 1/3 tego typu firm.

 

Z 1400 zakładów pracy chronionej za rok zostanie mniej niż tysiąc, ostrzegają pracodawcy. Nowe niższe dopłaty do wynagrodzeń niepełnosprawnych będą oznaczały zwolnienia. Zagrożonych może być 100 tys. miejsc pracy.

 

Przedsiębiorcy prowadzący zakłady pracy chronionej mogą masowo rezygnować z tego specjalnego statusu.

 

– Nadal będą wykonywać swoją działalność, ale nie będą musieli zatrudniać tylu osób niepełnosprawnych – ostrzega Mateusz Brzakowski, radca prawny Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

 

100 tys. miejsc pracy zagrożonych

W Polsce jeszcze 3 lata temu funkcjonowała 2,5 tys. zakładów pracy chronionej. Teraz jest ich ok 1400. Zatrudniają 2/3 z 240 tys. osób niepełnosprawnych zarejestrowanych w systemie dopłat.

 

Rząd dążąc do tego, by niepełnosprawni znajdowali pracę na otwartym rynku, od kwietnia likwiduje preferencje dla jednostek specjalnych. Ale może wylać dziecko z kąpielą zaznacza ekspert.

 

– Przedsiębiorca, który prowadzi zakład pracy chronionej, nie przejdzie nad nowymi przepisami do porządku dzielnego, tylko część osób zwolni – mówi prawnik. Według szacunków organizacji, może to dotyczyć nawet 100 tys. pracowników. Czy jakakolwiek inna firma zatrudni taką rzeszę bezrobotnych? Trudno na to liczyć.

 

Co trzeci zakład pracy chronionej może zniknąć

Przepisy, które wchodzą w życie we wtorek zrównują dopłaty do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych. Ale jest to równanie “w dół”, do poziomu, jaki obowiązuje firmy z otwartego rynku pracy.

 

Spadną one o 1/3 i to pomimo podwyżki stawek obowiązujących w pozostałych firmach. Miesięczne dofinansowanie dla stanowiska, które zajmuje osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności spadnie z 2880 zł obecnie do 1920 zł.

 

– Za rok liczba zakładów pracy chronionej może spaść poniżej 1000. Bo dofinansowania są głównym czynnikiem zachęcającym do zatrudniania osób niepełnosprawnych – tłumaczy gość Polskiego Radia 24.

 

Dopłaty psują rynek?

System dopłat nie wszystkim przedsiębiorcom się podoba. Zwraca się uwagę na nierównowagę, jaka powstaje. Firma sprzątająca zatrudniająca osoby niepełnosprawne i otrzymująca dopłaty może w przetargach oferować niższe ceny.

 

To jedna strona medalu podkreśla przedstawiciel POPON. Bo zatrudnianie niepełnosprawnych wiąże się z dodatkowymi kosztami. – Koszty pracy w takich firmach są wyższe. Zakład pracy chronionej musi zatrudniać co najmniej 50% osób niepełnosprawnych. Te osoby mają dodatkowe 10 dni urlopu. Krótszy jest także czas pracy – wyjaśnia.

 

Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o… budżet

Nowe niższe dopłaty oznaczają oszczędności w kasie państwa. Budżet zaoszczędzi tylko w tym roku ok. 400 mln złotych. – Właśnie tak to jest w ostatnich latach, że ustawę o rehabilitacji nowelizuje się zmieniając ustawę okołobudżetową. A to wynika tylko z potrzeb finansowych Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych – dodaje Mateusz Brzakowski. Kwoty przekazywane do PFRON są pomniejszane co roku.

 

Zmianę systemu dopłat zapowiada resort pracy. Przepisy, które mają polepszyć sytuację zakładów pracy chronionej, mają być gotowe jeszcze w tym roku. Jednak zanim zostaną przygotowane muszą być znane nowe unijne zasady udzielania pomocy publicznej.

 

Autor: Krzysztof Rzyman

Źródło: Polskie Radio.pl